Cześć!

Dziś chciałbym podzielić się swoją opinią na temat bycia "One Trick Pony". OTP to osoba, która przez większość czasu gra tylko jedną postacią. Jestem pewien, że spotkałeś kogoś, kto rozegrał jakieś 2 tysiące gier, z czego 80% zagrał jednym championem.

Dobrze, kolejnym pytaniem jest: czy to w ogóle ma sens? Przedstawię ci kilka zalet i wad bycia OTP.

Na początek porozmawiajmy o minusach takiego podejścia.

- Granie tylko jedną postacią nie jest dobre, bo jesteś bardzo podatny na banowanie twojego champion poola (w tym przypadku to jeden champ!). Oczywiście zależy to od tego, czy grasz OP postacią, czy nie – jeśli grasz OP, to twój champ najpewniej będzie banowany.

- Nawet jeśli wybierasz po przeciwniku, możesz sam się skontrować, bo nie ma championa, który byłby dobry na każdego w League of Legends.

- Nie zostaniesz profesjonalnym graczem będąc OTP, nawet jeśli jesteś naprawdę dobry i utalentowany. Musisz poszerzyć swój champion pool, niezależnie od wszystkiego.

- Twój main może też dostać nerfa (może nawet bardzo mocnego) i stać się dużo, dużo gorszy. Bez przygotowania innych postaci możesz być w kropce.

Dobra, wystarczy! Jakie są zalety bycia OTP?

- Grając tylko jedną postacią, po prostu stajesz się jej mistrzem. Znasz wszystkie matchupy, wiesz jak zareagować w konkretnej sytuacji, znasz swoje power spiki, wiesz co robić w każdej chwili.

- To prawdopodobnie najszybszy sposób na wspinanie się po drabince rankingowej.

Podsumowując, uważam, że bycie OTP jest naprawdę spoko, jeśli zależy ci na punktach. Dodatkowo szybciej uczysz się gry makro, bo nie musisz skupiać się na mechanikach kilku championów. Jest kilku pro graczy, którzy kiedyś byli OTP. Wbili bardzo wysokie elo, a potem zaczęli grać innymi postaciami, żeby się ich nauczyć (na wysokim elo za błędy płaci się dużo częściej, więc uczysz się szybciej).

Jeśli dotarłeś do tego momentu, dzięki za przeczytanie. Jeśli ci się spodobało, możesz wykupić sesję coachingową poniżej:

https://elo24.eu/coacher/h3rsher